GRUDZIEŃ 2018

Wczesnośredniowieczna waza z Kisewa

Wczesnośredniowieczna waza z Kisewa - plakatTa kompletnie zachowana do naszych czasów waza gliniana została odkryta przez niemieckich badaczy w okresie przedwojennym. Odkrycia dokonano w miejscowości Kisewo, leżącej w obrębie gminy Łęczyce. Niestety nie zachowała się dokumentacja związana z zabytkiem, więc nie wiadomo nic o szczegółach odkrycia ani dokładnej lokalizacji. Na podstawie stanu zachowania naczynia można domniemywać, że waza została wydobyta z obiektu grobowego na nieznanej wczesnośredniowiecznej nekropolii.

Omawiany przedmiot należy chronologicznie powiązać z okresem wczesnośredniowiecznym i czasem przypadającym na drugą połowę XI wieku do końca XII wieku. Podobne naczynia, a w zasadzie ich fragmenty, najczęściej datuje się na ten właśnie okres.

Garnek ma kształt beczułkowaty, z krawędzią zawiniętą do wnętrza naczynia. Dno jest lekko wklęsłe, niewyodrębnione, z centralnie umieszczonym odciskiem osi koła garncarskiego oraz dwoma negatywami okręgów leżących w linii prostej razem z odciskiem osi. Zabytek jest zdobiony przy krawędzi motywem rytym i odciskanym. Motyw ten przypomina ozdobę kobiecą, zausznicę z trzema guzami na kabłąku typu Tempelhof lub – co bardziej prawdopodobne – zawieszkę lunulowatą z dekoracją trzech guzów wytłaczanych w trzy mniejsze guzki. Naczynia wczesnośredniowieczne niezwykle rzadko dekorowane są motywem imitującym ozdoby ciała. Pod tym względem waza z Kisewa jest unikatowa na ziemiach polskich.

Naczynie waży 2124 gramy. Wysokość wynosi 165 mm, średnica brzuśca 260 mm, średnica krawędzi wylewu 170 mm, średnica dna 105 mm.

Ten egzemplarz mógł być wytworzony w miejscowym warsztacie w technice całkowitego obtaczania na kole garncarskim. Uwagę zwraca staranne wykonanie i dobry wypał.

Na naczyniu widać trzy naklejone metryczki. Dwie z nich są już nieczytelne, zaś na jednej widnieje nazwa miejscowości oraz numer inwentarza ze zbiorów przedwojennych: „Küssow P.S. 5001”.

Zbliżoną formą charakteryzują się nieliczne i fragmentarycznie zachowane zabytki z Gdańska oraz grodzisk w Chmielnie i Owidzu. Naczynia te – na Pomorzu Zachodnim nazywane „typem M”, a w Meklemburgii „garnkami Bobzin” – występują nielicznie wśród wczesnośredniowiecznych zespołów zastawy stołowej. Najbardziej podobne naczynie odkryto na grodzisku w miejscowości Teterow w Niemczech.

Kurator: Adam Ostasz
Tekst: Adam Ostasz 
Zdjęcia: Joanna Szmit 
Plakat: Lidia Nadolska


Zabytek Miesiąca można zobaczyć w Domu Przyrodników przy ul. Mariackiej 25/26 w Gdańsku.

Mapa: https://archeologia.pl/dom-przyrodnikow/kontakt 
Godziny otwarcia: https://archeologia.pl/dom-przyrodnikow/godziny-otwarcia

Zapraszamy!

LISTOPAD 2018

Monety II Rzeczpospolitej odkryte w Gdańsku

Monety II Rzeczpospolitej odkryte w Gdańsku - plakatWraz z odzyskaniem niepodległości przez Polskę w 1918 roku wyłoniła się potrzeba uporządkowania spraw monetarnych, w tamtym okresie bardzo zawiłych w związku z okresem zaborów i pierwszą wojną światową. Należało zlikwidować obieg obcej waluty - rubel, marka pruska, korona austriacka i korona czeska - oraz stworzyć własną.

Już 5 lutego 1919 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał dekret o nowej walucie, w którym ogłoszono, że polska waluta będzie nosiła nazwę „LECH”, a setna jej część nazwana zostanie „GROSZ”. Jednakże 23 dni później Sejm RP zmienił ustawą nazwę waluty na „ZŁOTY”.

9 maja 1919 r. weszła w życie ustawa o wymianie znaków obiegowych na ziemiach polskich na bilety złotowe. Trudna sytuacja gospodarcza i polityczna pierwszych lat niepodległości sprawiła jednak, że wstrzymano się z wprowadzeniem nowej waluty i aż do 1924 r. środkiem płatniczym pozostała marka polska. Wymiana pieniądza trwała do 1925 r.

Odkryte w Gdańsku monety polskie z tamtego czasu należą do rzadkich znalezisk. Z końcem 1920 r. Gdańsk ustanowiony Wolnym Miastem przyjął własną walutę: guldena. Wspólne interesy Polski i II Wolnego Miasta Gdańska, na przykład obszar celny poddany polskiej taryfie celnej, powodowały przenikanie się walut. Ostatecznie w ziemi zachowały się jedynie drobne nominały pieniędzy z tamtego okresu.

Kurator wystawy: Beata Ceynowa
Tekst: Beata Ceynowa
Projekt i oprac. graficzne: Beata Müller
Fot.: Marcin Fedoruk


Zabytek Miesiąca można zobaczyć w Domu Przyrodników przy ul. Mariackiej 25/26 w Gdańsku.

Mapa: https://archeologia.pl/dom-przyrodnikow/kontakt
Godziny otwarcia: https://archeologia.pl/dom-przyrodnikow/godziny-otwarcia

Zapraszamy!


PAŹDZIERNIK 2018

plakat pazdziernik18Klocek do wyrobu koronek z XVII - XVIII wieku

W trakcie badań archeologicznych prowadzonych przy ulicy Długie Ogrody w Gdańsku natrafiono na interesujący przedmiot: drewniany klocek do wyrobu koronek. Jest to precyzyjnie wykonane, niewielkie narzędzie o długości 106 milimetrów. Ma kształt szpuleczki z wyodrębnioną rączką służącą do nawijania nici. Szpulka składa się z szyjki ograniczonej od góry główką, a od dołu kołnierzem. Elementami rączki są trzonek, brzusiec i zakończenie. Brzusiec ma charakterystyczne zdobienie w postaci czarnej dookolnej linii.

Rozmiary klocków różnią się w zależności od grubości używanych nici oraz regionu, gdzie były wytwarzane. Toczone lub wycinane, wykonane były z drewna, rogu lub kości. Zazwyczaj różniły się ukształtowaniem rączki. Do wykonania jednej koronki używano bardzo często klocków o różnych rozmiarach, by nadać większej plastyczności poszczególnym elementom wzoru. Niektóre wzory koronek wymagały użycia kilkunastu, a czasami nawet kilkuset klocków.
Wyróżnia się dwie podstawowe odmiany klocków: kontynentalne - o bańkowatym brzuścu będącym elementem rączki - oraz angielskie – smukłe, z trzonkiem bez wyodrębnionego brzuśca. Prezentowany zabytek należy do grupy narzędzi kontynentalnych. Kształtem przypomina klocki charakterystyczne dla belgijskich ośrodków koronkarskich.

Koronki klockowe wyrabiano z wielu nitek lnianych, jedwabnych, jedwabnych z metalowym oplotem (srebrnym lub złotym) albo bawełnianych. Proces wyrobu koronek zaczynał się od umieszczenia wyrysowanego wzoru na specjalnej poduszce. Nici przypinano z jednej strony szpilkami do poduszki, a z drugiej nawijano na szpulki klocków. Odpowiednie przekładanie kilku par klocków powodowało krzyżowanie się nitek i powstawanie przeplotów, w efekcie dając różne rodzaje ornamentu.
Pierwsze koronki klockowe powstały we Włoszech na początku XVI wieku. Z Europy Południowej kunszt ten rozprzestrzenił się w innych krajach europejskich. W XVIII i XIX wieku szeroko rozpowszechnił się w Belgii, Francji i Anglii. Z biegiem czasu wyodrębniły się ośrodki koronkarskie, słynące z określonych wzorów koronek wyrabianych przy użyciu narzędzi właściwych dla danego regionu. Moda na tego typu wyroby, a także czasochłonność procesu wytwarzania koronek wymogły podejmowanie kolejnych prób zmechanizowania koronkarstwa, co ostatecznie powiodło się dopiero w XIX wieku.

Kuratorka: Joanna Jabłońska-Dyrda
Zdjęcie: Joanna Szmit
Projekt graficzny: Lidia Nadolska


Zabytek Miesiąca można zobaczyć w Domu Przyrodników przy ul. Mariackiej 25/26 w Gdańsku.
Mapa: https://archeologia.pl/dom-przyrodnikow/kontakt 
Godziny otwarcia: https://archeologia.pl/dom-przyrodnikow/godziny-otwarcia 
Zapraszamy!

 

 

LIPIEC 2018

Maska ludu Punu

Maska Punu

Punu, jedna z grup ludów Bantu, to jeden z czterech głównych ludów Gabonu, państwa położonego w środkowej Afryce, nad Oceanem Atlantyckim. Plemię Punu zamieszkuje wewnętrzne góry i obszary trawiaste w południowo-zachodniej części kraju, wokół górnego biegu rzek N'Gounié i Nyanga. Część Punu mieszka również w okolicach miast Divenie, Kibangou i Mossendjo w Republice Konga. Punu nie posiadają scentralizowanej władzy. Mieszkają w małych wioskach rządzonych przez samodzielnych wodzów. Dziedziczenie pozycji w społeczeństwie następuje w linii matrylinearnej („po kądzieli”). Językowo plemię związane jest z także należącym do Bantu ludem Eshirą.

Według tradycji ustnej Punu przywędrowali na obecnie zamieszkiwane tereny z południa jeszcze przed XIX wiekiem. Migracja na ziemie wcześniej zajęte przez różne odłamy Pigmejów była skutkiem wojen plemiennych na obszarze pomiędzy rzekami Kongo i Niari. W XIX wieku Punu zajmowali się pozyskiwaniem kauczuku i uczestniczyli w handlu niewolnikami w prekolonialnej Afryce. Współcześnie gospodarka Punu opiera się na rolnictwie, do którego wykorzystuje się pola powstałe przez karczowanie lasów deszczowych. Główne uprawy to: banan, ignam, maniok, kukurydza, orzeszki ziemne i maniok. Istnieje ścisły podział pracy ze względu na płeć: mężczyźni karczują pola, a także prowadzą polowania, kobiety zajmują się uprawą ziemi i zbiorem plonów.

W dzisiejszych czasach Punu znani są z wyrobu tkanin wykonanych z włókien palmowych i produkcji broni żelaznej. Jednak najbardziej charakterystycznym dla nich wytworem są funkcjonujące na pograniczu sztuki i wierzeń, rzeźbione w drewnie maski, które zyskały sławę na początku XX wieku. Posiadali je w swoich kolekcjach Matisse i Picasso.

Maski Punu, stylistycznie przypominające sztukę japońską, wyobrażają duchy przodków. Ich wykonaniem zajmują się wyłącznie mężczyźni. Najczęściej wyroby tego typu przedstawiają kobiece twarze zwieńczone wysokimi, typowymi dla tego regionu fryzurami – jest to albo pojedynczy warkocz na czubku głowy, albo podwójny po bokach. Inne typowe cechy masek to zamknięte usta z wypukłymi wargami, łukowate brwi i przymknięte, wąskie oczy. Czasem na czole, a niekiedy także w górnej partii policzków, widoczna jest skaryfikacja w formie geometrycznych wzorów. Drewno masek pokryte jest glinką i pomalowane białym pigmentem. Maski takie używane są podczas festiwali, ceremonii inicjacyjnych i pogrzebowych, a także rytuałów plemiennych, których głównym celem jest wykrycie czarownic. Jako że ucieleśniają duchy męskich i żeńskich przodków, taniec w nich pozwala nawiązać duchową łączność z antenatami. W obrzędach uczestniczą zamaskowane tancerki, które wyłaniają się z krzaków na szczudłach o wschodzie lub zachodzie słońca, nigdy w biały dzień.

Niektóre maski mają naturalny kolor drewna podkreślony powłoką z oleju palmowego zmieszanego z rozdrobnionymi nasionami. Uważa się, że pomagają w pełnieniu funkcji sądowniczej – są używane przez wodzów do konsultacji z przodkami w celu znalezienia rozwiązania sporu.

Prezentowany eksponat znalazł się w kolekcji Muzeum Archeologicznego w Gdańsku dzięki prospekcji etnograficznej prowadzonej przez lata przez ekipę naszej placówki w Sudanie. Został wyszperany na wielkim bazarze w Omdurmanie między stertami towarów z całego świata.

Kurator: Elżbieta Kołosowska
Zdjęcie: Joanna Szmit
Projekt graficzny: Beata Müller


Maskę ludu Punu można zobaczyć na własne oczy w Domu Przyrodników przy ul. Mariackiej 25/26 w Gdańsku.

Mapa: https://archeologia.pl/dom-przyrodnikow/kontakt
Godziny otwarcia: https://archeologia.pl/dom-przyrodnikow/godziny-otwarcia

Zapraszamy!

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. polityka prywatności